| Niemieckie obozy śmierci |
|
|
20 listopada 2013 roku uczniowie klas maturalnych Zespołu Szkół Budowlanych w Mielcu uczestniczyli w wycieczce szkolnej do Muzeum Auschwitz- Birkenau - obozu śmierci i zagłady. W ramach projektu Comenius „Spirit of Hope”, gdzie uczniowie poznają lektury innych krajów, w tym „Pamiętniki Anny Frank”, otrzymali zadanie do wykonania, którego celem było napisanie kartki z pamiętnika na temat przeżyć więźniów tego obozu.
Uczniowie pisali o ludziach, którzy zostali przywiezieni do ich miejsca "pracy", z której nie było ucieczki i z której nikt nie wychodził żywy. Wielu ludzi nie wytrzymało nawet jazdy do samego Auschwitz, gdyż byli wiezieni niczym zwierzęta- po kilka tysięcy w wagonie, bez jedzenia, powietrza, w zimnie i brudzie. Zwrócili uwagę na esesmanów, którzy dokonywali selekcji osób nadających się do pracy, spisywali dane osobowe, robili więźniom zdjęcia, tatuaże z numerem identyfikacyjnym. Tych, którzy z powodu niedyspozycji fizycznej, bądź młodego wieku nie nadawali się do pracy, kierowano od razu do komór gazowych na pewną śmierć lub zostawiano w celu przeprowadzaniu na nich doświadczeń medycznych. Dla uczniów najgorsze było to, że ludziom tym wmawiano, że idą się myć, kazano im rozebrać się w szatniach, a następnie wejść pod "prysznice", z których zamiast wody wypuszczony został gaz śmiertelnie trujący- cyklon B. Uratowano jedynie dzieci o niebieskich oczach i w trybie natychmiastowym odsyłano ich do rodzin niemieckich. Wielu uczniów, oglądając film, wzruszyło się. Pomyśleli o sobie, jak o jednym z więźniów i poczuli się fatalnie, zdając sobie sprawę, jak wiele nieistotnych i oczywistych, ale tak naprawdę szalenie ważnych spraw, dotychczas nie dostrzegali w swoim życiu. Ogarnął ich nastrój grozy i obawy, żeby tamta sytuacja już niegdyś się nie powtórzyła. W głębi duszy zastanawiali się, czy Ci ludzie podejrzewali, że pod działaniami Niemców kryje się tak bestialski i makabryczny podstęp, że wszystko, co im mówili było kłamstwem i zmierzało do ich uśmiercenia?!
list 2 Uczniowie w ciszy i zadumie wsłuchiwali się w słowa przewodnika. Wstrząsnął nimi widok setek, a nawet tysięcy par butów należących niegdyś do więźniów, szczególnie tych najmniejszych, widzieli wiele naczyń, walizek, osobistych przedmiotów, bo każdy z przybyłych do obozu myślał, że zostaje tylko przesiedlony. U niektórych uczniów te obrazy wzbudziły obrzydzenie i pogardę. Maturzyści wpatrywali się na zawieszone na ścianach zdjęcia ludzi i informacje dotyczące ich tożsamości, wieku i czasie spędzonym w Auschwitz. Do dziś nie mogą zapomnieć ich twarzy bez wyrazu, smutnych oczu, pozbawionych jakiejkolwiek nadziei na lepsze jutro i spojrzenia pełne nienawiści do Niemców. Wszyscy zgodnie twierdzą, że nigdy nie zapomną wycieczki na największym cmentarzysku świata. Wizyta ta zostawiła w ich sercach niezatarte wrażenia. Swoje przemyślenia spisali w formie krótkich listów, posługując się zdaniami krótkimi, fragmentarycznymi, niejednokrotnie używając prostego i kolokwialnego stylu. Ale ich wypowiedzi odzwierciedlają przeżycia i koszmar tych, którzy musieli zmierzyć z „ piekłem na ziemi”. Oto fragmenty niektórych listów: list 1 list 3 list 4 |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

